poniedziałek, 14 października 2013

Max Factor Clump Defty by False Lash Effect - pogrubiający tusz do rzęs

Tak jak wcześniej obiecywałam zrecenzuję wam tusz do rzęst Max Factor Clump Defty by False Lash Effect. Tą maskarę używam od około 3 miesięcy i jestem z niej bardzo zadowolona. Trafiła do mnie jako wygrana w konkursie i od tego czasu z niej wyłącznie korzystam.



Co pisze producent: 

Max Factor False Lash CLUMP DEFY to połączenie największej wśród produktów Max Factor szczoteczki iFX oraz formuły LIQUID LASH, które nadają rzęsom niesamowitej objętości
od nasady aż po same końce.

LIQUID LASH gęstnieje podczas wysychania zapewniając elastyczność
i naturalny wygląd rzęs.
Rewelacyjna,gruba szczoteczka mascary iFX , jest w 50% zbudowana z włókien, dzięki czemu zapewnia idealną aplikację tuszu na rzęsach.
W efekcie makijaż przy użyciu tej mascary idealnie podkreśla rzęsy, zwiększa ich objętość i precyzyjnie je rozdziela, dzięki czemu oczy zyskują wspaniałą oprawę.

Formuła mascary zawiera polimery, które zmiękczają, uelastyczniają i modelują rzęsy.
Tusz jest naprawdę bardzo dobry,pięknie modeluje rzęsy,nie kruszy się i nie skleja rzęs.

Tusz ponadto charakteryzuje się dużą odpornością na wysokie temperatury, wodę i wilgotne powietrze dając efekt bardzo trwałego makijażu nawet w czasie złych warunków pogodowych.
 



Moja opinia: 

Stosuję go codziennie rano i kiedy wracam do domu, po ok. 8 godzinach to trzyma się dobrze. Z nim nie mam problemu osypywania się, czy tworzenia grudek. Wystarczy dokładnie nałożyć go na rzęsy i pozostanie tam na długo. Jest odporny na deszcz i inne czynniki klimatyczne. Pomimo, że mam wrażliwe oczy to stosowanie go razem z noszeniem soczewek w niczym nie przeszkadza. Nawet przy łzawieniu oka trzyma się dobrze. Co jest dla mnie dużym plusem. Minusów raczej nie widzę, no może fakt, że zbyt łatwo nie da się go zmyć. Trzeba porządnie potrzeć wacikiem z płynem do demakijażu. Podoba mi się szczoteczka, która dzięki łukowatemu kształtowi mocno wydłuża i odpowiednio pogrubia rzęsy. Nie robi "pajęczych nóżek", co jest częste przy pogrubiających tuszach. 
Szczoteczka:


Przed i po nałożeniu:




Dziękuję kochani, że doczekaliście do końca. Już niedługo kolejne recenzje i makijaże. Jesień bywa taka inspirująca. Buziaczki :*

2 komentarze:

  1. Nie dała bym 50zł za ten tusz, kochana polecam wypróbuj WONDER od Oriflame , nie bez powodu jest kosmetykiem wszech czasów :) Tylko nie kupuj na allegro bo tam są nieoryginalne!

    OdpowiedzUsuń