piątek, 16 października 2015

Projekt trnd: Cheese Snack

Witajcie kochani czytelnicy :)

Wczoraj odebrałam przesyłkę z nowym projektem od trnd. Tym razem są to serowe przekąski w dwóch wersjach smakowych: naturalne i ketchupowe. Jestem dumna, że wybrano mnie razem z innymi 3000 testerkami. Kampanię czas zacząć.


W zestawie projektu otrzymałam:

  • 24 opakowania Cheese Snack - 12 naturalnych i 12 ketchupowych (12 do przekazania innym)
  • Kolorowankę - teatrzyk Cheese Snack
  • Przewodnik projektu
  • Książeczkę "Twoje badanie opinii"
Jako testerka Cheese Snack od Zott jestem zobowiązana do zamieszczania relacji z udziału w projekcie, wypełnianiu przygotowanych dla mnie ankiet, badaniu opinii o produkcie pośród znajomych oraz zajadaniu się serowymi przekąskami.

 Obieranie serka daje dużo frajdy :)

 Cheese Snack original - wersja naturalna

Cheese Snack ketchupowe

Moja opinia:

Cheese Snack to pyszna przekąska serowa. Czytając opakowanie możemy dowiedzieć się, że brak w niej sztucznych barwników i konserwantów. Jest dostępna w sprzedaży od listopada 2014 roku. Dostępna jest w dwóch wersjach smakowych - naturalnej i ketchupowej. Miałam okazję posmakować każdą z nich. Naturalna smakuje bardzo dobrze. Ser odpowiednio się ciągnie, ma mleczny posmak i wygodne opakowanie, dzięki któremu nie pobrudzimy rąk. Serową przekąskę możemy zabrać ze sobą wszędzie, jednak preferowana jest ona dla dzieci na drugie śniadanie. Ja zabrałam ją dzisiaj ze sobą do pracy. Z kolei smak ketchupowy nie zasmakował mojemu podniebieniu. Co prawda, również jest mleczny, ciągnący się, ale nie tak dobry jak naturalny. Ogromnym plusem Cheese Snack są pojedynczo pakowane paluszki. Lubię takie sprytne rozwiązania.


Możesz je kupić już za 4,99 zł (opakowanie 4 szt. pojedynczo pakowanych paluszków serowych)

Oferta promocyjna dostępna od października: 6,49 zł (opakowanie dwupak 8 szt. pojedynczo pakowanych paluszków serowych)


Mieliście okazję spróbować już Cheese Snack? Która wersja bardziej przypadła Wam do gustu?

 

środa, 23 września 2015

Projekt trnd: Monte Snack

Cześć wszystkim :)

Dzisiaj dojechała moja paczka z mlecznymi kanapkami. To już mój drugi projekt na trnd, gdzie serdecznie Was zapraszam. Testowanie Monte Snack to sama przyjemność dla mnie i dla mojej rodzinki. Bardzo się cieszę, że wybrano mnie, jako jedną z 5000 innych testerek i testerów. Zdążyłam już posmakować tej przyjemności. Pobawiłam się trochę z suchym lodem. Zrobiłam również zdjęcia. Gorąco zapraszam do prześledzenia relacji z pojawienia się Monte Snack w moim mieszkaniu.


W zestawie projektu otrzymałam:

  • 24 mleczne kanapki Monte Snack (z czego 12 do podarowania innym)
  • Przewodnik projektu
  • Książeczkę "Twoje badanie opinii"
  • Dużo suchego lodu, który stał się dodatkową atrakcją :)
Do moich obowiązków będzie należało zamieszczanie relacji z udziału w projekcie na profilach społecznościowych i w innych wyznaczonych do tego miejscach. Rozmawianie o produkcie i dzieleniu się przekąskami z innymi. Badanie opinii za pomocą książeczki "Twoje badanie opinii". Najsmaczniejszym z tych obowiązków jest skosztowanie Monte Snack.


Moja opinia: 

Monte Snack to smaczna przekąska w postaci mlecznej kanapki. Pasuje na drugie śniadanie, do kawy, na podwieczorek, czy też po prostu, jako dodatkowa porcja słodkości w ciągu dnia. Delikatny biszkopt wypełniony mlecznym oraz czekoladowo-orzechowym kremem. Najlepiej zjadać ją zaraz po wyjęciu z lodówki, gdyż przypomina wtedy lody. Bardzo mi smakowało. Jutro zjem sobie następnego do porannej kawy.

Możesz ją kupić za 1,49 zł


Jedliście już Monte Snack? Jak wrażenia?
 

wtorek, 22 września 2015

Projekt Grona Ambasadorów: Always

Witajcie kochani :)
Dostałam się do kolejnego projektu. Tym razem są do podpaski Always Ultra. Bardzo się cieszę, ponieważ znam ten produkt bardzo dobrze i wiem o jego wysokiej jakości. Teraz mogę powiedzieć o tym innym.

Zdjęcie pożyczone od Everydayme

Oto co dostałam od Everydayme:

Do własnego użytku...
  • 4 podpaski Always Ultra Super Plus
  • 1 opakowanie podpasek Always Ultra Night (7 szt.)
  • 4 podpaski Always Ultra Sensitive Super Plus
  • Przewodnik projektu
  • Książeczka „Badanie opinii”
Do przekazania innym…
  • 12 podpasek Always Ultra Super Plus
  • 12 podpasek Always Ultra Night
  • 12 podpasek Always Ultra Sensitive Super
  • 12 saszetek Always
  • 20 ulotek Always
Do przeprowadzenia testów…
  • 1 opakowanie Always Classic (10 szt.)
  • 8 podpasek Always Ultra Super Plus
  • 2 podpaski Always Ultra Night
  • 20 saszetek z płynem
  • 20 bibułek  
 Zawartość mojej paczuszki:

Wszystko to co opisane powyżej. Musicie mi uwierzyć na słowo, ponieważ gdzieś zapodziałam zdjęcie, które wysłałam Everydayme :)

Testy chłonności Always Ultra

Jednym z zadań ambasadorki Always było przeprowadzenie testów chłonności podpasek. Zabrałam się do tego z uśmiechem na ustach, ponieważ lubię przeprowadzać takie eksperymenty. Zrobiłam wszystko zgodnie z instrukcją zamieszczoną w poradniku i udokumentowałam fotograficznie. 

  1. Rozłożyłam podpaski obok siebie i wylałam na nie specjalny płyn, który również był zawartością mojej paczki.
  2. Poczekałam chwilkę, aż się wchłonie i rozcięłam w połowie każdą z podpasek.
  3. Sprawdziłam ich chłonność mocno ściskając każdą część.




Moja opinia:

 Always Ultra to naprawdę dobre podpaski! Dzięki nim czuję się bezpiecznie o każdej porze dnia i nocy. Wcześniej stosowałam tampony, sporadycznie na przemian z podpaskami, jednak zawsze zdarzały się "wpadki". Teraz mam tę pewność, nawet w najbardziej obfitych dniach. Dodatkowo plusem podpasek Always Ultra jest świeży zapach, który w komplecie z delikatnym materiałem jest świetny. Podpaski są duże i przyczepne, ze skrzydełkami. Jeśli będę stosować podpaski, to tylko Always Ultra.

Always? Always Ultra! :)

czwartek, 18 czerwca 2015

Projekt trnd: Zalando cz. II

Kilka dni temu wspominałam Wam, że biorę udział w projekcie trnd: Zalando (zapraszam) i w związku z tym obiecałam, że jak tylko przyjdzie zamówienie to pochwalę się nim. I oto jest:


Niesamowicie kolorowe i wygodne trampki, które nadają się do większości letnich stylizacji :) Jest to pierwsza część mojego zamówienia, gdyż spodnie, które otrzymałam okazały się za duże. Jak tylko będę miała możliwość to sfotografuję drugą część zamówienia od Zalando :)
Wczoraj miałam poważny zabieg dentystyczny i nie czuję się za dobrze. Edycja postu z zamówieniem już niedługo.

Zakupy na Zalando:

Chciałabym podzielić się z Wami jak wyglądają zakupy na Zalando w skrócie. Na początek się rejestrujemy w serwisie. Następnie przeszukujemy bogatą ofertę sklepu. Chociaż miałam ograniczony budżet to i tak szukanie perełek zajęło mi sporo czasu. Uwielbiam porównywać, dopasowywać te wszystkie cudeńka. Dzięki zaawansowanej wyszukiwarce możemy wpisać np. zakres cenowy jaki nas interesuje, czy też rozmiar. To bardzo ułatwia wyszukiwanie, gdyż ciężko jest mi znaleźć ubrania w moim rozmiarze :) Kiedy już natrafimy na rzecz, która wręcz krzyczy "weź mnie!" dodajemy ją do koszyka lub kupujemy i przechodzimy do dalszej części. Po wpisaniu adresu (jeśli nie zrobiliśmy tego wcześniej) przechodzimy do płatności. To właśnie tam wpisujemy kod rabatowy, który możecie otrzymać ode mnie. Od razu widzimy o ile mniejsze okazuje się nasze zamówienie. Jeśli np. wybiorę sukienkę za 100 zł to dzięki kuponowi 20 % płacimy za nią o 20 zł mniej! Przesyłkę mamy darmową ze 100 dniowym zwrotem, jeśli rzecz nie przypadła by nam do gustu lub rozmiar okazał się zły (tak jak było w moim przypadku). Na przesyłkę czekamy 2-3 dni robocze. Sama byłam zaskoczona, kiedy o 7 rano dostałam smsa o wysłaniu paczki, a już po południu tego samego dnia mogłam cieszyć się paczuszką od Zalando.

Mam jeszcze sporo kuponów zniżkowych do Zalando, więc piszcie kochani!

piątek, 12 czerwca 2015

Rimmel WAKE ME UP testowanie

Zostałam inspiratorką linii WAKE ME UP od Rimmel :) Swoją chęć wyraziłam zgłaszając się poprzez aplikację na facebooku, na profilu Rimmel Polska. Jest to moje drugie testowanie od Rimmel. Warto zatem zgłaszać się do takich akcji. Można poznać nowe produkty, które mogą okazać się hitem. Zatem do testowania! :)


Będę testować produkty z linii WAKE ME UP od Rimmel, orzeźwiająco pachnącą ogórkową maskarę oraz rozświetlający podkład w odcieniu 103 true ivory.


Pierwsze wrażenie:

Kiedy tylko dorwałam paczuszkę w moje ręce wpadł tusz do rzęs. Zapowiadano, że będzie pachniał ogórkowo... i tak się stało! Jego zapach zdecydowanie wyróżnia się na tle innych maskar. Mamy dwa w jednym: poranną aromaterapię i wymalowane rzęsy :) Co do podkładu to standardowo maznęłam go na nadgarstek, by sprawdzić odcień i konsystencję. Z początku wydawał mi się zbyt ciemny, ale po równomiernym rozprowadzeniu prawie nie było go widać. Zamaskował mi żyłki i wyrównał koloryt, pozostawiając na skórze błyszczące drobinki, wyglądające niczym poranna rosa. Na twarzy jeszcze go nie wypróbowałam. Trochę potestuję i zamieszczę opinię. 


Które z Was również załapały się na testy?


wtorek, 2 czerwca 2015

Projekt trnd: Zalando i 100 kuponów rabatowych do rozdania!

Przed chwilą był u mnie kurier z przesyłką od trnd dotyczącą projektu Zalando. Na fanpage'u pisałam trochę o tym. Paczuszka jest już u mnie, dlatego mam dla Was 100 kuponów rabatowych (25 szt. - 20 %, 75 szt. - 15 % zniżką na zakupy Zalando).


Mój zestaw startowy:


Zalando o sobie:

Zalando należy do wiodących sklepów internetowych z odzieżą i obuwiem w Europie, oferuje 1500 różnych marek i dostawę oraz zwrot gratis!

Ja o Zalando:

Jestem bardzo szczęśliwa mogąc brać udział w tym projekcie. Uwielbiam robić zakupy i wyszukiwać nowości. O Zalando słyszałam już wcześniej, ale jeszcze nie miałam możliwości zrobienia tam zakupów. Wiele razy przeglądałam bogatą ofertę sklepu i byłam zaskoczona szerokim asortymentem. Wielkim plusem są dla mnie rozmiary, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Bon upominkowy wykorzystam na zakup jakiegoś ładnego ciuszka, bądź pary butów. Jeszcze dzisiaj zacznę poszukiwania. O wszystkim będę was na bieżąco informowała. 

Mam dla was 100 kuponów zniżkowych na zakupy Zalando.pl!

Piszcie jakie chcecie kupony rabatowe. Mam 25 zniżek - 20% i 75 zniżek - 15%. 

Zależałoby mi na waszej opinii, dlatego każdy kto otrzyma rabat może wyrazić chęć wypełnienia krótkiej ankiety, którą prześlę na e-maila bądź w wiadomości prywatnej.


niedziela, 31 maja 2015

Zdrowa, jędrna skóra bez niedoskonałości. Czy to w ogóle możliwe?

Dla każdego z nas niedoskonałości są pewnego rodzaju problemem. Można by rzecz, że tylu ilu jest ludzi, z tylu różnymi odmiennymi problemami skórnymi możemy się spotkać. Sama wiem to z własnego doświadczenia, bo od wielu lat dążę do utrzymania zdrowej i jędrnej skóry.

Moim głównym problemem są pojawiające się niedoskonałości, które czasami bardzo utrudniają mi codzienne życie. Pojawiają się one zwykle na twarzy, dekolcie i ramionach, niekiedy przybierając bolesne formy. Od wielu lat przez moje ręce przewinęło się multum kosmetyków do pielęgnacji skóry problemowej. Pozostały ze mną tylko te najbardziej skuteczne.

Żele myjące:


Olejki do twarzy:


Kremy nawilżające:



Ostatnio zakupiłam ciekawe urządzenie do pielęgnacji skóry. Jest to oczyszczająca szczotka z wymiennymi końcówkami. To mój pierwszy zakup tego typu i nie mogę do porównać z innymi takimi urządzeniami. Jestem jednak bardzo zadowolona, gdyż za 19,99 zł mam produkt, który pomaga mi w codziennej pielęgnacji. Każda końcówka ma inną funkcję. Ja używam najczęściej szczotki, na którą nakładam żel do oczyszczania skóry trądzikowej, bądź peeling. Urządzenie ma dwie moce, jednak nawet przy delikatnym przyciśnięciu do skóry szybko się hamuje. Już po pierwszym użyciu zauważyłam zdecydowanie mniej niedoskonałości, szczególnie zaskoczyła mnie dobrze oczyszczona strefa T. 


To wszystko nie jest wystarczające, by skóra pozostała zdrowa i jędrna. Moim sekretem jest... regularna pielęgnacja, która może zdziałać cuda. Najważniejsze jest codzienne dbanie o zdrową skórę. Warto dostarczać jej również niezbędnych składników od wewnątrz, czyli pijąc np. tak jak ja owocowe koktajle. O tym jednak więcej za jakiś czas.

Post bierze udział w konkursie „Piękna cera z Importmanią”, organizowanym przez http://importmania.pl/

środa, 27 maja 2015

Testowanie wody Żywiec Zdrój gaz z sokiem

Jest to moje pierwsze testowanie z TestMeToo. Będę na bieżąco przekazywała Wam relację z testów w tym poście, który zostanie edytowany. 
Otrzymałam zgrzewkę wody, którą od razu podzieliłam się z najbliższymi.



Jeśli też chcecie testować produkty na TestMeToo to zapraszam, po prawej stronie u góry mam baner. Wystarczy w niego kliknąć i zarejestrować się. Ważne jest, by wypełnić wszystkie ankiety.

Moja opinia:

Jestem już prawie po czterech wodach Żywiec Zdrój gaz z sokiem. Już przy pierwszym łyku poczułam orzeźwiający cytrynowy smak. Bardzo pozytywnie się zaskoczyłam, ponieważ jest to zupełnie inny napój, nie podobny do żadnego innego. Coś pośrodku gazowanej oranżady, a kwasku cytrynowego w słodszej wersji. Ogromnym plusem tej smakowej wody jest brak zasłodzenia. Już po kilku łykach można się naprawdę napić i ugasić pragnienie. Niezastąpiony podczas upałów i nauki orzeźwiający napój.


piątek, 3 kwietnia 2015

Sally Hansen Miracle Gel

Oto zostałam ambasadorką Sally Hansen Miracle Gel :) Akcja została przeprowadzona na facebookowym profilu firmy. Wzięłam udział i udało się. Paczka z lakierami bardzo szybko do mnie dotarła. Dwa dni temu dostałam wiadomość na e-maila, wczoraj wieczorem została nadana paczka, a dzisiaj rano zapukał do mnie kurier.


Trochę o Sally Hansen Miracle Gel:

Zabłyśnij profesjonalnym żelowym manicure zrobionym w domu bez lampy UV.
  • 2 proste kroki
  • Bez lampy UV
  • Intensywny efekt koloru
  • Zjawiskowy połysk
  • 12 pięknych kolorów
  • 14 dniowa trwałość
  • Łatwe zmywanie
 

W paczuszce otrzymałam:

  • 2 lakiery Sally Hansen Miracle Gel (kolory: 240 i 560)
  •  Top Coat Miracle Gel
  • 15 kartoników z rabatami
  • Broszurkę ambasadorki


Dziewczyny chętnie podzielę się z wami rabatami. Jeśli któraś jest chętna to proszę pisać :)


Od lewej: Top Coat, kolor 560 i 240.


Dziękuję za taką miłą niespodziankę z rana. Nie pozostaje nic innego jak, zabrać się za testowanie! :)


środa, 1 kwietnia 2015

Kampania Streetcom: Owsianki Coś na ząb od Kupca

Witajcie kochani! Ostatnio tyle się dzieje, więc nie było kiedy wrzucać postów. Nie wiem od czego by zacząć, więc napiszę o aktualnej kampanii Streetcom, w której teraz biorę udział. Jest to kampania owsianek Coś na ząb od Kupca. O Streetcom pisałam Wam już kiedyś, więc jeśli chcecie dowiedzieć się więcej to zapraszam tutaj.

Trochę o tych wspaniałych owsiankach:




 *Zdjęcia pochodzą ze strony https://ekspert.streetcom.pl/, gdzie umieszczone zostały przy mojej aktualnej kampanii.



Jak widać paczka ambasadorki okazała się bardzo satysfakcjonująca. Otrzymałam aż 7 różnych smaków! :) Warto zarejestrować się na Streetcom i aktywnie uczestniczyć we wszystkich działaniach.
Jeśli również chcielibyście stać się częścią tej wyjątkowej społeczności to zapraszam do rejestracji: